|
Mniej bakterii w mleku
Wymię zdrowej krowy wytwarza mleko wolne
od bakterii. Zakażeniu ulega w czasie doju, przechowywania
w gospodarstwie i transportu w nieodpowiednich warunkach.
Mleko higienicznie i prawidłowo pozyskane oraz szybko schłodzone
może zawierać przy odbiorze poniżej 20 tys. bakterii w 1 ml.
Bakterie powodujące
złą jakość mleka
1. Ciepłooporne (mezofilne) - najlepiej rozmnażają
się w temperaturze pokojowej. Często przebywają na wymionach
krów i brudnych legowiskach. Mogą się również znajdować w
ziemi, paszy i na skórze. Niezdrowe wymię, niehigieniczny
dój i niedokładnie umyte urządzenia udojowe sprzyjają przedostawaniu
się tych bakterii do mleka. Szybkie schładzanie mleka do temperatury
plus 4°C jest najlepszym sposobem niedopuszczenia do ich
rozwoju. Obecność niewielkiej liczby bakterii mezofilnych
jest pożądana, gdyż hamują rozmnażanie niektórych bakterii
chorobotwórczych.
2. Bakterie wytrzymałe na niskie temperatury (psychotrofy) - występują najczęściej w źle umytych instalacjach. Jeśli
pojawią się w zbiornikach schładzarki, szybko się rozmnażają
i zaczynają dominować nad naturalną, pożyteczną florą
bakteryjną. Przy pasteryzacji mleka giną, ale pozostają ich
enzymy, które powodują psucie gotowych produktów mleczarskich.
3. Bakterie tworzące zarodniki - niektóre bakterie
w niesprzyjających warunkach przechodzą w stan spoczynku
tworząc zarodniki (przetrwalniki). Zarodniki są wytrzymałe
na ciepło i zimno, oraz brak wody. W sprzyjających warunkach
rozwijają się ponownie. Są to najczęściej zarodniki fermentacji
masłowej, która zachodzi w złych kiszonkach. Kiszonki takie
mają ciemny kolor i nieprzyjemny specyficzny zapach.
W mleku bakterie kwasu masłowego pojawiają się przeważnie
w okresie zimowym przy żywieniu krów kiszonkami złej
jakości.
Zarodniki bakterii przysparzają wiele problemów mleczarni,
ponieważ nie giną podczas pasteryzacji mleka i w korzystnych
warunkach z zarodników rozwijają się nowe bakterie. Wtedy
powodują wzdęcia sera żółtego i nadają mu "zjełczały"
smak kwasu masłowego.
Inne zarodniki (bakterie - bacillus cereus) powodują nienaturalne
zagęszczenie i "puchnięcie" mleka konsumpcyjnego
i śmietany. Produkty te nabierają gorzkiego smaku. Obecność
bakterii bacillus cereus w mleku spożywczym może wywołać groźne
schorzenia dzieci i dorosłych. Bacillus cereus występuje w
ziemi i wraz ze ściółką lub podczas karmienia krów trafia
na strzyki. Największe zagrożenie stwarza latem i jesienią.
Bakterie te znoszą dobrze niskie temperatury i "lubią"
także środowisko kwaśne. Mogą rozmnażać się i przetrwalnikować
w niedokładnie umytych instalacjach udojowych, w których pozostały
kwaśniejące resztki mleka.
Schładzanie mleka ogranicza rozwój
bakterii
Liczba bakterii w mleku jest miarą czystości jego pozyskiwania.
Duża ilość bakterii w mleku jest najczęściej sygnałem braku
higieny w całym gospodarstwie, a szczególnie w oborze i podczas
doju.
Mleko w zdrowym wymieniu jest prawie sterylne (skażone są
tylko pierwsze strugi w kanale strzykowym). Dopiero przepływając
przez kanał strzykowy, aparat udojowy, rurociąg i jednostkę
końcową do zbiornika schładzarki ma styczność z bakteriami.
Dlatego też należy przestrzegać czystości na wszystkich etapach
pozyskiwania mleka oraz zapobiegać rozwojowi bakterii przez
szybkie schładzanie
Przez dwie godziny po doju mleko ma właściwości bakteriostatyczne
(bakterie się nie rozmnażają) i w tym czasie powinno
zostać schłodzone do 4°C. Po upływie tego czasu, w temperaturze
pokojowej, następuje bardzo szybki rozwój bakterii.
Jeżeli do zbiornika schładzarki zostanie dostarczone czyste
mleko, wówczas można w znacznym stopniu zablokować namnażanie
kolejnych pokoleń bakterii i zapobiec niższej cenie skupu
mleka z tytułu gorszej jego jakości. Natomiast w mleku
mocno skażonym bakteriami, szczególnie wytrzymałymi na zimno,
nie da się uniknąć strat, nawet przy najlepszym chłodzeniu.
Zapobieganie występowaniu dużej zawartości
bakterii w mleku
- Prawidłowy i higieniczny dój (przedzdajanie,
wilgotne jednorazowe ręczniki do czyszczenia strzyków, kubki
udojowe nakładać na suche i jędrne strzyki, unikać pustodoju,
dezynfekcja strzyków).
- Ocena mleka pod kątem chorób wymion.
Do zbiornika schładzarki nie może trafić mleko o zmienionych
właściwościach. Podejrzane krowy doić na końcu.
- Doić sprawną dojarką (prawidłowe
i stabilne podciśnienie, odpowiednia częstotliwość pulsacji,
czyste i sprawne gumy strzykowe).
- Wciągu dwóch godzin po doju schłodzić
mleko do temperatury przechowywania (4°C).
- Natychmiastowe przepłukanie dojarki
po doju (optymalna jest ciepła woda o temperaturze ok. 40°C).
- Skuteczne mycie i odkażanie dojarki
(wymagane są: odpowiednie środki myjąco-dezynfekujące -
dozować według twardości wody i potrzebnej ilości roztworu
myjącego, właściwa temperatura i turbulentny przepływ płynu
myjącego, dostatecznie długi czas mycia).
- Regularnie przeprowadzać mycie kwaśnym
roztworem, w celu uniknięcia osadzania się kamienia.
- Aparaty udojowe utrzymywać w idealnej
czystości. Szczególną uwagę należy poświęcić kołnierzom
gum strzykowym, gdyż tam często powstaje wylęgarnia bakterii.
- Myć i dezynfekować zbiornik schładzarki
lub konwie. Nie dopuszczać do zasychania resztek mleka na
ścianach naczyń.
- Gwałtowny wzrost liczby bakterii
w mleku może świadczyć o rozwoju stanu zapalnego wymienia.
mgr inż. Stanisław Nowowiejski
|